Mam Światłowód do 1 Gb/s. Robiąc standardowy speedtest nie widzę tej prędkości?

Na wyniki speedtestu ma wpływ wiele rzeczy:

  1. przeglądarkę, z której korzystasz (wyniki mogą być różne na różnych przeglądarkach)
  2. parametry karty sieciowej w Twoim urządzeniu oraz jego wydajność
  3. pomiar realizowany przez Wi-Fi, którego sygnał może podlegać różnym zakłóceniom (dlatego rekomendujemy wykonanie testu w połączeniu przewodowym z wykorzystaniem kabla Ethernetowego),
  4. aplikacje działające w tle (np. programy antywirusowe) itp.
  5. innych użytkowników sieci, którzy korzystają z niej w tym samym czasie, gdy robisz test
  6. serwer na którym wykonano test (np. pracując w Warszawie, i robiąc speedtest do serwera w Gdańsku uzyskamy niższe wyniki niż do serwera w Warszawie
  7. wykonywanie testu na laptopie przy wykorzystaniu baterii (może zaniżyć wyniki nawet o 30%!)

Trzeba też pamiętać, że przy transferze informacji z modemu do komputera, ok. 6% przepustowości łącza jest użyte na protokoły zarządzające poprawnym przekazaniem informacji, co w praktyce oznacza, że prędkość, którą wykaże speedtest, może być niższa również przy wykorzystaniu komputera z kartą sieciowa posiadająca interfejs Giga Ethernet.

Trudne? To może na przykładzie. Chcemy przewieźć 50 drogich telewizorów z Krakowa do Oslo. Możemy je owinąć cienką folią, nie przejmować się adresowaniem i wysłać jedną ciężarówką. Wtedy najprawdopodobniej do Oslo zostanie dostarczony sprzęt w kawałkach, ewentualnie do celu dotrze tylko 30 telewizorów, bo omyłkowo 20 rozładowanych zostanie np. w Suwałkach. Najpewniej jednak zależy nam na dostarczeniu sprzętu w idealnym stanie i w dobre miejsce. Dlatego też telewizory zapakowalibyśmy w odpowiednie pudełka, styropian, oznakowali jako towar delikatny, bardzo dokładnie zaadresowali i dopiero wtedy załadowali do ciężarówki. Taki proces zajmie więcej czasu i w tej sytuacji dodatkowe opakowanie zajmie więcej miejsca, co sprawi że do ciężarówki zmieści się 40 a nie 50 telewizorów. Za to możemy być spokojni, że drogi sprzęt dotrze w nienaruszonym stanie do Oslo.

Tak samo jest z danymi przekazywanymi z internetu do komputera czy smartfona. Żeby informacje dotyczyły tematu, który nas interesuje, dotarły w całości (z grafiką, linkami czy video) muszą zostać zabezpieczone protokołami (trochę zabezpieczeń a trochę informacji „gdzie to ma płynąć”), a te żeby wypełniły swoje zadanie również zużywają niewielką część pasma. Zatem część pasma pozostała na transfer danych będzie ciut mniejsza – co oznacza, że w tym samym czasie przejdzie przez nią minimalnie mniejsza liczba danych.